Spis Treści
Każdy sport rozwija ciało, natomiast joga rozwija człowieka.
Wyobraź sobie, że masz do wyboru tylko jedną formę aktywności na resztę życia. (w końcu nasz czas nie jest z gumy).
Jeśli wybierzesz bieganie masz wytrzymałość, ale tracisz elastyczność.
Jeśli wybierzesz siłownię masz siłę, ale tracisz mobilność.
Jeśli wybierzesz pływanie masz kondycję, ale tracisz pracę z powięzią.
Jeśli wybierzesz jogę nie tracisz niczego.
Joga nigdy nie była sportem. I to jest jej największą siłą.
Przy okazji zachęcam do regularnych ćwiczeń jogi Kundalini.
Jeżeli chcesz być zdrowszy, młodszy, spokojniejszy i pełen wigoru, to joga z pewnością Ci w tym pomoże. A ja już wyjaśniam, jak to działa.
W filozofii hinduistycznej, joga to kompletny system ośmiu stopni:
- Jama – zasady etyczne (uczciwość, dobroć)
- Nijama – dyscyplina osobista (czystość, samodoskonalenie)
- Asana – pozycje ciała (to, co Zachód nazywa „jogą”)
- Pranajama – praca z oddechem
- Pratjahara – wycofanie zmysłów
- Dharana – koncentracja
- Dhjana – medytacja
- Samadhi – jedność/obecność
To, co ludzie znają jako „jogę”, to zaledwietrzeci stopień z ośmiu. Cały system jest zaprojektowany jako kompletna technologia transformacji człowieka. Od ciała, przez oddech i umysł, aż po świadomość. Żaden inny „sport” na świecie tego nie oferuje, bo żaden nie został zaprojektowany z takim celem.
W tradycji tantrycznej ciało jest traktowane jako świątynia i jako laboratorium alchemiczne. Miejsce, w którym dokonuje się wewnętrzna transformacja.
Asany nie służą „rzeźbieniu mięśni”. One otwierają kanały energetyczne (nadi), równoważą prana vaju (przepływy energetyczne) i przygotowują ciało na przepływ energii.
Karma joga to droga działania bez przywiazywania się do rezultatów.
Bhakti joga to indywidualna droga oddania się miłości do Boga.
Dżnana joga to droga samopoznania.
Joga obejmuje wszystkie aspekty człowieczeństwa.
Bieganie obejmuje ciało. Szachy obejmują umysł.
Joga to medycyna prewencyjna. „Lepiej zapobiegać niż leczyć”, mówi stare dobre porzekadło i jest w tym sporo racji. Jeśli nie chcesz chorować i być „wiecznie młody”, joga Ci z pewnością w tym pomoże.
1) Co nauka mówi o jodze? Twarde dowody.
Współczesna nauka potwierdza to, co jogini wiedzieli tysiące lat temu, tyle że nadaje temu nowe nazwy. Joga jest jedną z najlepiej przebadanych metod stymulacji nerwu błędnego.
Wygląda to następująco:
- Powolne, kontrolowane oddechy bezpośrednio aktywują nerw błędny
- Pozycje odwrócone stymulują baroreceptory w szyi, które wysyłają sygnał do nerwu błędnego
- Badania z 2011 (International Journal of Yoga) wykazały, że wibracja „OM” aktywuje te same obszary mózgu co stymulacja nerwu błędnego urządzeniem medycznym
- Joga nidra i savasana przełączają w układ przywspółczulny
To daje jodze coś, czego bieganie czy siłownia nie mają. Bieganie aktywuje układ współczulny (walcz-uciekaj). Joga umie aktywować oba tryby i uczy przełąnczać się między nimi.
2) Joga i medytacja fizycznie zmieniają mózg.

Jest mnóstwo interesujących badań, które udowodniły skuteczność zdrowotną jogi. Oto zaledwie kilka z nich.
- Harvard/MGH (2011, Sara Lazar) – badanie MRI wykazało, że medytujący jogini mają grubszą korę mózgową w obszarach odpowiedzialnych za uwagę, przetwarzanie sensoryczne i interocepcję (czucie wewnętrzne ciała). Co więcej u 50-latków praktykujących jogę, kora przedczołowa wyglądała jak u 25-latków.
- Default Mode Network – joga i medytacja redukują nadaktywność sieci trybu domyślnego, która odpowiada za ruminacje, ciągłe myślenie o przeszłości/przyszłości i poczucie oddzielnego „ja”. To neuronaukowy odpowiednik tego, co jogini nazywają wyciszeniem umysłu.
- Amygdala (ciało migdałowate) – regularna praktyka zmniejsza reaktywność amygdali, czyli struktury odpowiedzialnej za reakcje lękowe. To oznacza mniejszą reaktywność emocjonalną, mniej „triggerowania” i więcej spokojnego reagowania zamiast impulsywnego.
- UCLA (2015) – mniejszy spadek objętości istoty szarej z wiekiem u osób medytujących. Mózg dosłownie wolniej się starzeje.
Mówi się, że mózg jest naszym rdzeniem dowodzenia. W końcu zużywa 20% zapotrzebowania energetycznego całego ciała. Odpowiada za produkcję wielu kluczowych neuroprzekaźników i hormonów. Reguluje wiele układów całego organizmu i jeżeli można go usprawnić za pomocą jogi i medytacji, to „ja w to wchodzę!”
3) Joga reguluje cały układ hormonalny.
O jodze mówi się, że jest to lekarstwo na układ hormonalny, ponieważ bezpośrednio można zastosować ją do konkretnego organu lub gruczołu.
Właśnie na tym polega jej fenomen, że jeżeli masz problemy z tarczycą, to mozesz ćwiczyć sesje na regulację tarczycy, tym samym optymalizując całą gospodarkę hormonalną.
- Kortyzol – regularne praktykowanie jogi obniża bazowy poziom kortyzolu o 25-30%. Siłownia w intensywnym trybie może go nawet tymczasowo podnieść.
- GABA – to neuroprzekaźnik odpowiedzialny za redukcję lęku i spokój. Leki psychiatryczne oraz te na depresję zawierają benzodiazepiny, czyli te które działają na receptory GABA. Joga robi to naturalnie poprzez ćwiczenia.
- Testosteron i DHEA – regularna praktyka jogi podnosi poziom DHEA (hormonu „młodości”) i utrzymuje zdrowy poziom testosteronu, jednocześnie obniżając kortyzol. To najlepsza proporcja lepsza proporcja anaboliczna niż u wielu osób ćwiczących na siłowni pod dużym stresem.
- Oksytocyna – już po jednym miesiącu praktki jogi poziom oksytocyny w osoczu się zwiększa. Dzięki temu czujemy w sobie więcej współczucia, dobroci miłości i jedności z innymi ludźmi.
- Melatonina – joga wieczorna podnosi melatoninę, co bezpośrednio przekłada się na jakość snu.
A to tylko wierzchołek góry lodowej, ponieważ nie chcę Cię zanudzać informacjami naukowymi. Jogi w sumie nie trzeba rozumieć, wystarczy ją praktykować, aby wiedzieć, jak działa.
4) Joga dociera tam, gdzie siłownia nigdy nie dotrze.

Siłownia pracuje głównie z mięśniami. Bieganie to powtarzalny wzorzec ruchowy. Joga natomiast pracuje z całym ciałem poprzez powięź.
Powięź jest czymś mocno zapominanym w dzisiejszym świecie, a wielka szkoda, ponieważ to ona spaja całe ciało i sprawia, że wszystko trzyma się razem.
Powięź to sieć tkanki łącznej, która przenika cały Twój organizm. Otacza każdy mięsień, każdy organ, każdą kość. I jest bogato unerwiona, zawiera więcej receptorów czuciowych niż skóra.
Kiedy utrzymujesz pozycję jogi przez 30-90 sekund wtedy powięź pod wpływem nacisku generuje drobne ładunki elektryczne, które stymulują regenerację, nawodnienie tkanki i komunikację między komórkami.
To jest ten „przepływ energii”, który jogini opisywali od tysięcy lat. Nauka dopiero teraz to nazywa mechanotransdukcją.
I teraz coś, co tłumaczy dlaczego ludzie czasem płaczą na macie do jogi. Powięź przechowuje napięcie emocjonalne. Kiedy ją uwalniasz, uwalniasz też to, co w niej siedziało: stres, lęk, smutek, złość. To nie jest „wymysł ezoteryczny”. To potwierdza Thomas Myers (autor „Anatomy Trains”) i badania Roberta Schleipa z Fascia Research Group.
Dlatego joga nie tylko rozciąga Twoje ciało. Ona je oczyszcza. Z napięć, z emocji, z tego wszystkiego, co nosimy w sobie latami, nawet nie zdając sobie z tego sprawy.
5) Podsumowanie.

Lubię używać zwrotu, że „co dzisiaj jest sufitem za rok będzie podłogą”.
Tak się oczywiście dzieje u ludzi, którzy ćwiczą, praktykują, działają i się rozwijają.
Joga jest doskonałym spoiwem dla całości, ponieważ samo słowo joga, oznacza „jedność”.
Nigdy, przenigdy z żadnego mojego kursu nie słyszałem tyle pozytywnych informacji zwrotnych, jak przy jodze. Ludzie piszą o znacznym zmniejszeniu bólu, zwiększeniu wigoru i dobrego samopoczucia, a ostatnimi czasy nawet o wyjściu z bardzo trudnego stanu psychicznego podobnego do depresji.
Bywaj w zdrowiu!
Karol
P.S. Pamiętaj, że ruch to zdrowie. Wystarczy 30 minut dziennie, aby zobaczyć zauważalne zmiany.
