Zauważyłem, że wiele ludzi wpada w pułapkę „wiecznego naprawiania siebie”. I tak naprawiają siebie całymi latami, babrając się w przeszłości, ale mało co z tego wynika…
Dzisiaj chciałbym zaproponować Ci alternatywne spojrzenie inspirowane Davidem Hawkinsem, gdyż możemy ominąć wszystko to, co wydarzyło się w przeszłości…
Niczym motyl uwięziony w kokonie własnych ograniczeń, człowiek często skupia swoją energię na analizie ścian swojego więzienia. Spogląda wstecz, na mroki przeszłości, na zranienia z dzieciństwa, na wszystko to, co ukształtowało jego dzisiejsze lęki i ograniczenia.
David Hawkins zaproponował jednak odważne i rewolucyjne spojrzenie – co gdybyśmy przestali próbować naprawiać kokon, a zamiast tego skupili się na wizji lotu?
„Nie możemy rozwiązać problemów, używając tego samego sposobu myślenia, który je stworzył”
Ta myśl Alberta Einsteina doskonale oddaje esencję nauczania Hawkinsa.
Praca z „wewnętrznym dzieckiem”, ciągłe analizowanie zranień i traumy, a nawet sama koncepcja „naprawiania siebie” wywodzi się z tego samego poziomu świadomości, który zrodził problem. To jak próba naprawienia dziury w łodzi za pomocą jeszcze większej dziury.
Z pomocą przychodzi nam tych kilka wskazówek.
Spis Treści
1) Moc skierowanej uwagi.

Hawkins odkrył i udokumentował fundamentalną prawdę świadomości: „energia podąża za uwagą”.
To, na czym się koncentrujemy, wzmacniamy i przyciągamy do swojego życia. Każda myśl, każde skupienie uwagi jest aktem kreacji. Gdy kierujemy wzrok ku swojej „słabszej części”, ku wadom i niepowodzeniom, wzmacniamy te właśnie aspekty w polu swojej świadomości.
Wyobraźmy sobie dwa ogrody. W pierwszym ogrodnik spędza dni na szukaniu chwastów, wykopywaniu ich, analizowaniu, dlaczego właśnie w tym miejscu wyrosły. W drugim ogrodnik skupia się na pielęgnowaniu kwiatów, dostarczaniu wody, światła i odżywczych substancji.
Który ogród wyda piękniejsze kwiaty?
2) Prawo transcendencji.
Jednym z najgłębszych wglądów Hawkinsa jest zrozumienie, że:
„Wyższe poziomy świadomości naturalnie transcendują i rozwiązują problemy niższych poziomów”
bez potrzeby ich bezpośredniego adresowania.
Gdy świadomie kalibrujemy się na częstotliwości odwagi (200), neutralności (250), chęci (310), akceptacji (350), a dalej miłości (500) i radości (540), problemy charakterystyczne dla niższych poziomów – lęku (100), gniewu (150) czy dumy (175) rozpuszczają się same, bez potrzeby ich analizowania czy przepracowywania.
3) Droga transformacji.

Prawdziwa transformacja nie jest procesem dodawania czy naprawiania, ale raczej odsłaniania tego, co już jest. Hawkins często porównywał to do rzeźbienia. Nie dodajemy marmuru, aby stworzyć posąg, ale usuwamy to, co zbędne, aby odsłonić piękno już obecne w kamieniu.
Zamiast koncentrować się na swoich ranach i wadach, lepiej skupić uwagę na:
- Służbie innym – która automatycznie podnosi poziom świadomości
- Rozwijaniu cnót – odwagi, współczucia, uczciwości, które kalibrują na wyższe poziomy
- Kontemplacji – przebywaniu w obecności wyższych prawd i zasad
- Odpuszczaniu – pozwalaniu, by niższe energie naturalnie się rozpuściły
4) Mądrość odpuszczania.
Lester Levenson dał ludzkości potężne narzędzie w postaci techniki odpuszczania.
To nie walka z problemem, ale jego akceptacja i transcendencja.
Gdy pojawia się negatywna emocja czy myśl, zamiast z nią walczyć lub ją analizować, możemy zadać sobie proste pytania:
- „Czy jestem gotów to odpuścić?”
- „Kiedy?”
- „Teraz?”
Ta prosta praktyka pozwala wznieść się ponad ograniczające wzorce bez angażowania się w ich analizę czy naprawę ponieważ wykorzystuje do tego Wolną Wolę.
Możesz wydawać komendy umysłowi, aby coś zrobił, czymś się zajął lub coś odpuścił. Większość ludzi niestety nie korzysta z mocy umysłu, ponieważ są zbyt bardzo zdomibowani przez negatywne energie… Ale można się tego nauczyć i wtedy umysł wykonuje nasze polecenia i staje się sprzymierzeńcem.
5) Od ograniczeń do możliwości.

Koncentracja na osiąganiu celów, rozwijaniu cech charakteru i realizacji marzeń naturalnie kieruje naszą świadomość ku wyższym poziomom.
Nie ma potrzeby grzebania w przeszłości, aby stać się tym, kim chcemy być. Przeciwnie, pełne zaangażowanie w kreację pożądanej przyszłości automatycznie rozpuszcza ograniczenia przeszłości.
Jak pisał Hawkins:
„Nasze prawdziwe 'ja’ nie ma żadnych ograniczeń. To tylko nasze fałszywe identyfikacje z ego tworzą iluzję ograniczeń.”
6) Świadomy wybór.

Mamy wybór, możemy nieustannie próbować naprawiać ściany naszego kokonu, analizując każde pęknięcie i niedoskonałość, lub możemy skupić całą swoją energię na wizji lotu, na rozwijaniu skrzydeł, na tym, kim naprawdę chcemy się stać.
Hawkins pokazał nam, że prawdziwa transformacja nie wymaga naprawiania przeszłości, ale transcendencji poprzez świadomy wybór wyższych poziomów świadomości.
Zamiast pytać:
„Co ze mną jest nie tak?”
Lepiej pytać:
„Kim chcę się stać?”
„Co mogę teraz zrobić?”
„Jaki poziom świadomości chcę ucieleśniać?”
W tym świadomym wyborze leży moc prawdziwej transformacji.
Nie musisz naprawiać ciemności, wystarczy zastąpić ją światłem.

Dziękuję, na prawdę tego potrzebowałem.
Cześć Patryk. Na orzestrzenii lat również to zauażyłem, że „my wcale nie musimy się naprawiać”. Za to możemy się stworzyć od nowa. Dlatego potrzebne są nam cele, marzenia i ambicje, bo one znacznie wiecej w nas zmienią niż „wieczne naprawianie siebie”…