Często słyszę pytanie o to, jakie książki realnie zmieniły bieg mojej historii. Ułożenie ich w kolejności od najważniejszych, wcale nie jest prostym zadaniem.
Przeczytałem w swoim życiu całkiem sporo książek i ogromnie cenię je sobie tak samo mocno, jak codzienny ruch czy oddech. Wiem bowiem, że o ile sport buduje naszą żywotność, o tyle książki budują architekturę naszej świadomości.
To one są narzędziem, które pozwala nam przestać jedynie reagować na świat, a zacząć go świadomie tworzyć.
Być może i Ty również zastanawiasz się czasem:
„Jak mam realnie zmienić swoje myślenie?”.
Podświadomie czujemy, że jest to prawdą, „zmień myślenie, a zmienisz swoje życie”. Jednak rzadko kto potrafi wskazać, jak tego dokonać w praktyce. Moją odpowiedzią na to pytanie jest właśnie „zacznij czytać”.
Aby wpłynąć na swój sposób patrzenia na świat, musisz zacząć przesiąkać perspektywą innych ludzi. Najgłębszym i najbardziej intymnym sposobem na poznanie drugiego człowieka, na wejście w jego proces myślowy, jest przeczytanie jego książki.
Sam zacząłem czytać na potęgę właśnie po to, by mój umysł poznał nowe idee. Jeśli miałbym wskazać Ci miejsce, od którego warto zacząć tę podróż, byłaby to książka Briana Tracy’ego.
Spis Treści
1. Brian Tracy „Zmień myślenie, a zmienisz swoje życie”

To była jedna z pierwszych pozycji, która dosłownie otworzyła mi oczy. To dzięki niej po raz pierwszy zrozumiałem, że to ja realnie, mam wpływ na to, jak myślę.
Tracy stworzył w niej niesamowite zestawienie zasad, które porządkują nie tylko życie osobiste, ale przede wszystkim zawodowe.
Dla mnie ta książka była sygnałem do startu. Uświadomiła mi, że mój umysł nie jest sztywnym tworem, na który nie mam wpływu, ale ogrodem, który mogę i powinienem samodzielnie uprawiać. Jeśli szukasz fundamentu, by zacząć budować swoją suwerenność i sukces na własnych zasadach, ta lektura będzie pierwszym dobrym krokiem.
2. Hal Elrod „Fenomen poranka”

Mówiąc o książkach, które najbardziej wpłynęły na moje życie, nie sposób pominąć tego tytułu. To właśnie od lektury Elroda zaczęła się moja niesamowita przygoda z porannymi praktykami, które totalnie odmieniły mnie jako człowieka.
Zrozumiałem wtedy, że to, w jaki sposób rozpoczynasz swój dzień, decyduje o jakości całej Twojej rzeczywistości.
Dzięki tej książce zacząłem wykształcać w sobie silne nawyki proaktywności i życzliwej dyscypliny, które do dziś wzmacniają moje ciało oraz umysł.
W moim przypadku ta koncepcja rozrosła się do ogromnych rozmiarów. Przez kilka lat moje poranne rytuały zajmowały mi nawet 5-6 godzin. Był to czas wypełniony ćwiczeniami, czytaniem, afirmacjami, wizualizacją, pisaniem i głęboką medytacją.
Te nawyki tak głęboko się we mnie zakorzeniły i tak bardzo przetransformowały moje życie, że dziś jestem wielkim zwolennikiem i promotorem tworzenia własnego „fenomenu poranka”.
3. Anthony Robbins „Obudź w sobie olbrzyma”

Jeżeli szukasz lektury, która niesamowicie pogłębi Twoje zrozumienie psychologii oraz mechanizmów odpowiadających za Twoje codzienne zachowania, to ten tytuł jest absolutnym klasykiem.
Anthony Robbins rozkłada na czynniki pierwsze naszą psychikę, pokazując, co tak naprawdę nami kieruje. To właśnie od niego wziąłem sobie do serca potrzebę pracy warsztatowej, wykonałem dziesiątki zawartych w niej ćwiczeń, które realnie pozwoliły mi uporządkować moje wnętrze.
Książka jest dosłownie naszpikowana praktycznymi zadaniami, które z czasem sam zacząłem stosować w swoich kursach i pracy z klientami. To typowy podręcznik samopomocy, dzięki któremu możesz zacząć naprawdę rozumieć samego siebie w domowym zaciszu.
Pamiętam, że kiedy trafiłem na nią w Anglii, wpadłem w tę treść jak śliwka w kompot. Mimo że jest to pozycja wyjątkowo gruba i momentami trudna, przeczytałem ją w nieco ponad tydzień. Dosłownie nie wypuszczałem jej z ręki, czytałem wszędzie, bo byłem nienasycony wiedzą o tym, kim tak naprawdę jestem i jaki potencjał we mnie drzemie…
4. Napoleon Hill „Przechytrzyć diabła”

Prawdopodobnie każdy słyszał o Napoleonie Hillu i jego słynnym dziele „Myśl i bogać się”. Jednak to nie ta książka rozłożyła mnie na łopatki, lecz właśnie „Przechytrzyć diabła”.
Czyta się ją niesamowicie, ponieważ jest prowadzona w formie wywiadu z diabłem. Oczywiście diabeł jest tu postacią symboliczną to koncepcja, w której autor ma nad nim władzę i może zadać mu każde pytanie, a on musi odpowiedzieć zgodnie z prawdą. Ta książka ujęła mnie tak bardzo, że przeczytałem ją dwa razy pod rząd, niemal na jednym tchu.
Główne przesłanie płynące z tych stron jest dla mnie fundamentem: człowiek, który nie ma w życiu celu, jest jak liść na wietrze. Dryfuje, zamiast płynąć.
Hill pokazuje, że brak dążenia do czegoś konkretnego jest źródłem gigantycznego cierpienia. Absolutnie się pod tym podpisuję. Od czasu tej lektury zacząłem nieustannie wyznaczać sobie cele i do nich dążyć, co napełniło moje dni poczuciem sensu.
Jako ludzie jesteśmy istotami sensownymi, musimy wiedzieć, po co wstajemy rano. Kiedy tracimy ten sens, popadamy w apatię, rozleniwienie i nudę. Stajemy się chwiejni, podatni na zewnętrzne okoliczności i nigdy nie budujemy suwerennego, świadomego życia.
Ta książka to bezlitosna przestroga przed byciem „dryfownikiem” i jednocześnie piękna instrukcja, jak przejąć stery nad własnym losem.
5. Gary Keller „Jedna rzecz”

Być może zaskoczę Cię tą pozycją, ponieważ jest ona niezwykle prosta i wyjaśnia jeden, wydawałoby się, banalny temat…
Gary Keller tłumaczy nam jednak coś fundamentalnego: zajmowanie się tylko jedną rzeczą na raz jest najistotniejszym elementem budowania sukcesu, zarówno w biznesie, jak i w życiu osobistym.
Mamy naturalną, niezwykle szkodliwą tendencję do chwytania wielu srok za ogon. W efekcie nie robimy niczego naprawdę dobrze i, co gorsza, bardzo często nie kończymy rozpoczętych projektów.
Ta książka nauczyła mnie doprowadzać sprawy do końca, choćby nie wiem co. Uświadomiła mi, że w życiu musimy nieustannie decydować i wybierać między „wieloma rzeczami” a tą „jedną rzeczą”, na której najbardziej nam zależy. Okazuje się, że właśnie ta umiejętność radykalnego skupienia i doprowadzania kluczowych spraw do finału jest tym, co długoterminowo najbardziej zmienia życie na lepsze.
6. Dale Carnegie „Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”

Książka która wywarła na mnie ogromne wrażenie, ponieważ koncentruje się na dynamice, która zachodzi między jednym a drugim człowiekiem. Wyjaśnia ona mnóstwo mechanizmów psychologicznych i uczy, jak w sposób etyczny wpływać na innych.
Postać samego Carnegie’ego daje nam przy tym niesamowitą nadzieję. Według skali Hawkinsa miał on bardzo wysoki poziom świadomości (około 500), a jednocześnie był swego czasu najbogatszym człowiekiem na ziemi.
To dowód na to, że można być niezwykle majętnym, a przy tym bardzo dobrym człowiekiem, który chce po prostu mnożyć dobro na świecie.
Carnegie był jednym z najbardziej wpływowych ludzi swoich czasów, znał najpotężniejsze osobistości świata, a mimo to potrafił być tak samo serdeczny dla prezydenta, jak i dla pokojówki. Był po prostu dobrym człowiekiem i ta autentyczność bije z każdej strony jego książki.
Jest to osoba, którą warto naśladować pod względem postawy, uczy nas, że szacunek i życzliwość wobec drugiego człowieka to nie tylko dobra strategia biznesowa, ale przede wszystkim wyraz wysokiej jakości naszego człowieczeństwa.
7. Eckhart Tolle „Potęga teraźniejszości”

Książka, o której mówię często i gęsto, a która realnie wywarła największy wpływ na moje życie. To niezwykle głęboka i zaawansowana lektura duchowa, która otwiera nas na świat wewnętrzny.
Dzięki niej całkowicie przetransformowałem swój umysł. Kiedy zacząłem stosować zawarte w niej rady, przenosząc uwagę z tego, co na zewnątrz, na to, co dzieje się w moim wnętrzu. Doświadczyłem stanu zwanego Samadhi, który całkowicie zatrzymał moje myślenie na kilka dni.
W momencie, gdy umysł zamilkł, dosłownie eksplodował wymiar wewnętrzny. Świat nieskończenie głęboki, bogaty w doznania i uczucia, o których wcześniej nie miałem pojęcia.
Od tamtej pory nabyłem umiejętność „niemyślenia” i odzyskałem kontrolę nad własnym procesem myślowym. Ma to kolosalne przełożenie na moją codzienność.
Zostało ze mnie zdjęte mnóstwo psychicznego cierpienia, ponieważ dziś już nie muszę wchodzić w negatywne pętle myślowe. Po prostu wiem, że w każdej chwili mogę przerwać dany tok myślenia i wrócić do czystej obecności. Ta książka to klucz do wolności od własnego umysłu.
8. Ichiro Kishimi, Fumitake Koga „Odwaga bycia nielubianym”

To jedna z tych książek, które gigantycznie wpłynęły na mój sposób bycia w świecie i relacje z innymi ludźmi. Została napisana w niezwykle interesującej formie dialogu między starym mędrcem a młodym chłopakiem, który szuka odpowiedzi na swoje osobiste bolączki. Jej głównym przesłaniem jest nauka tego, jak przestać przejmować się opinią innych osób.
Pracując z ludźmi na co dzień, widzę że to lęk przed oceną jest jednym z najbardziej ograniczających postaw w naszym życiu. Często rezygnujemy z własnych marzeń i autentyczności tylko dlatego, że boimy się, co pomyśli o nas otoczenie.
Ta książka rozbija ten mechanizm na czynniki pierwsze. Pozwala ona realnie zmienić sposób myślenia i mówiąc kolokwialnie „po prostu mieć gdzieś to, co inni o Tobie mówią”. To lektura, która daje potężną dawkę suwerenności i pozwala Ci w końcu żyć na własnych zasadach, bez oglądania się za siebie.
To jest moment, w którym wchodzimy na najwyższy poziom rozumienia człowieka. Twórczość doktora Davida Hawkinsa to dla mnie fundament, do którego powracam nieustannie.
Te książki nie są tylko do czytania one są do przeżywania. Sam przeczytałem wszystkie jego dzieła, niektóre z nich nawet po pięć razy, i każdego roku wracam do kilku wybranych pozycji. Wiedza w nich zawarta jest tak głęboko transformująca, że za każdym kolejnym podejściem odkrywam w nich nową głębię.
Gdybym miał wskazać Ci jakąkolwiek kolejność, choć jest to moje bardzo subiektywne odczucie, polecam zacząć od zestawu, który najlepiej wprowadzi Cię w ten świat:
9. David R. Hawkins „Technika uwalniania”

To ostatnia książka napisana przez doktora i moim zdaniem od niej warto zacząć. Jest to zbiór całej wiedzy jego życia, podany w niezwykle przystępny i praktyczny sposób. Uczy, jak realnie puszczać wewnętrzne blokady, by odzyskać dostęp do swojej naturalnej energii i spokoju.
10. David R. Hawkins „Doświadczanie rzeczywistości”

Ta pozycja zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Jest już bardzo zaawansowana duchowo i odkrywa przed czytelnikiem prawidłowości rządzące naszą świadomością. To lektura dla tych, którzy chcą wyjść poza schematy i dotknąć samej esencji bytu.
11. David R. Hawkins „Siła czy Moc”

To absolutny klasyk, który tłumaczy różnicę między działaniem z poziomu ego (siła) a działaniem z poziomu ducha (moc). Choć momentami bywa skomplikowana, uwielbiam ją za to, jak precyzyjnie wykłada prawa rządzące naszą psychiką. Hawkins łączy tu stronę intelektualną z głęboką intuicją w sposób, który po prostu czuję całym sobą.
12. David R. Hawkins „Oko w oko z Jaźnią”

Kolejny krok w głąb siebie. Ta książka pomaga zrozumieć naturę „Ja” i mechanizmy, które trzymają nas w iluzji oddzielenia. To lektura, która rzuca wyzwanie umysłowi, by ostatecznie go wyciszyć.
13. David R. Hawkins „Przekraczanie poziomów świadomości”

Jeśli chcesz zrozumieć, gdzie aktualnie znajduje się Twoja energia i jak świadomie przechodzić na wyższe poziomy funkcjonowania, to ta pozycja jest najlepszym przewodnikiem. To czysta praktyka nawigowania własnym stanem wewnętrznym.
14. David R. Hawkins „Sukces jest dla Ciebie”

Uwielbiam tę książkę. Bardzo przypomina mi podejście Dale’a Carnegie’ego skupia się na naszej wewnętrznej postawie i tym, jak nasza energia przyciąga sukces lub go odpycha. To dowód na to, że prawdziwa obfitość zaczyna się w środku, a świat zewnętrzny jest tylko jej odbiciem.
Polecam Ci absolutnie całą twórczość doktora Hawkinsa (to aż 17 tytułów!), ponieważ to prawdopodobnie najlepsze książki rozwojowe, jakie kiedykolwiek powstały. One nie tylko uczą lecz również podnoszą Twój poziom świadomości przez sam kontakt z zawartą w nich prawdą.
15. Arnold Schwarzenegger „Pamięć absolutna”
(książka tak unikalna, że trudno dostępna…)

Na koniec nie mogę nie wspomnieć o biografii Arnolda Schwarzeneggera. Czyta się ją niemal jak jedną z najciekawszych książek fantasy, ponieważ życie Arnolda było nieprawdopodobnie intensywne i fascynujące.
To zapis drogi człowieka, który nieustannie parł naprzód, a jego biografia napisana w bardzo bezpośrednim stylu pokazuje, jak powinien wyglądać rozwój współczesnego mężczyzny i kobiety.
Wielu ludzi kojarzy Arnolda jedynie z wizerunkiem „tępego osiłka”, ale to całkowita nieprawda. On na pierwszym miejscu zawsze stawiał umysł. W tej książce znajdziesz mnóstwo wiedzy o prawidłowościach rządzących naszym myśleniem i o tym, jak poprzez trening ciała możemy hartować swój charakter.
To właśnie od niego zaczerpnąłem jedno z moich ulubionych haseł: „Trenuj umysł poprzez trening ciała”, co w moim przypadku idealnie łączy się z jogą kundalini. Arnold to dla mnie ikona determinacji i bycia w świecie na własnych zasadach. Polecam tę lekturę każdemu, czyta się ją z zapartym tchem.
Książek, które przeczytałem, jest znacznie więcej, ale wymieniłem dla Ciebie tylko te, które realnie i w sposób znaczący odmieniły moje życie. Miej świadomość, że każda lektura zostawia w Tobie ślad, dlatego warto wybierać pozycje mądre i rozsądne takie, które wnoszą coś do Twojej świadomości, a nie wprowadzają zbędny zamęt.
Na sam koniec dodam jeszcze jedno: jestem również wielkim zwolennikiem literatury fantasy. Czytam ją często wieczorami, tuż przed snem. Ponieważ zawodowo nieustannie zajmuję się rozwojem, czasami potrzebuję zmienić koncentrację swojego umysłu i po prostu „odpłynąć” w inny świat.
Książka fantasy pozwala mi oderwać się od codzienności, przenieść świadomość w rejony czystej wyobraźni i po prostu odpocząć.
Czytanie to wspaniały nawyk, jaki możesz w sobie wykształcić. Rozwija Twoją koncentrację, wyobraźnię i sprawia, że życie staje się nieskończenie bogatsze.
Dziękuję Ci za przeczytanie tego długiego maila i mam nadzieję, że te tytuły staną się dla Ciebie takimi samymi drogowskazami, jakimi stały się dla mnie.
